W perspektywie dającej się przewidzieć, czyli za dekadę, dwie, rozważałbym wyjście z UE. Przy czym ten proces, jak sądzę, nie będzie dotyczył tylko Polski. Inne kraje również będą rozważać ten wariant. W tej chwili nie jest to scenariusz realistyczny, więc zalecałbym szukanie tożsamości w ramach sojuszu eurorealistów. Trzeba pokazać to, co w polityce liczy się najbardziej: siłę blokującą. UE w dzisiejszym kształcie to kompletne szaleństwo. To wszystko trzeszczy, staje się coraz brzydsze i niedołężne – mówi w rozmowie z „Wprost” prof. Ryszard Legutko, były europoseł PiS
Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Karol Nawrocki zawetował ustawę o programie SAFE, z kolei inni konserwatywni europejscy liderzy, jak Giorgia Meloni czy Wiktor Orbán, nie mają nic przeciwko unijnej pożyczce na obronność. Z czego wynikają takie rozbieżności?
Prof. Ryszard Legutko: Myślę, że w przypadku Orbána sprawa jest jasna: 12 kwietnia są wybory, więc byłoby pewnie niezręczne, gdyby powiedział: „nie, dziękuję”. Poza tym wie on doskonale, że jest to traktowane jako narzędzie szantażu wobec jego rządu. Także to, co powiedział o możliwości przyjęcia SAFE, faktycznie nic nie znaczy.
Jak to nic nie znaczy?
Zapewne jeśli wygra wybory – czego mu życzę – nie będzie mowy o żadnym braniu kredytów pod zastaw państwa węgierskiego.
A Giorgia Meloni? Jaką ma strategię?
Jej pozycja w Unii jest trochę mocniejsza, Włochy to jedno z głównych państw unijnych. Nie wiem, jakie są ich motywacje, ale to nie ma znaczenia. No i co, że biorą pożyczkę? Polska nie musi.
Źródło: Wprost

