Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

UE uderza w Polskę. Prof. Legutko: "Od czasów komunizmu nie zetknąłem się z taką pogardą dla prawa, jaką widzę tutaj"

8 września 2021 r.
Udostępnij
UE uderza w Polskę. Prof. Legutko:

W UE nie działa prawo, tak że sądzę, że nie można liczyć na sprawiedliwość. Nie wyobrażam sobie, że TSUE przyzna rację polskiemu rządowi, nawet gdyby argumenty były żelazne. Widziałem już rozstrzygnięcia TSUE, które były ordynarnym gwałtem na traktatach” — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS, odnosząc się do wniosku KE do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji ws. środków tymczasowych z dnia 14 lipca.

wPolityce.pl: KE zdecydowała się wystąpić z wnioskiem do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji ws. środków tymczasowych z dnia 14 lipca. Jak Polska powinna zareagować na tę sytuację?

Prof. Ryszard Legutko: To zależy, jakie mamy instrumenty. To jest decyzja rządu – jeżeli mamy jakieś instrumenty, które możemy zastosować, aby to przyblokować, to trzeba ich użyć. W UE nie działa prawo, tak że sądzę, że nie można liczyć na sprawiedliwość. Nie wyobrażam sobie, że TSUE przyzna rację polskiemu rządowi, nawet gdyby argumenty były żelazne. Widziałem już rozstrzygnięcia TSUE, które były ordynarnym gwałtem na traktatach.

A pan dostrzega jakieś instrumenty, których rząd może użyć w tej sprawie?

Przyznam, że na razie nie widzę takich instrumentów, ale być może jakieś są. Natomiast jeśli nie mamy żadnych instrumentów, to nie liczmy tutaj na jakieś względy, bo na pewno z cała brutalnością będą nas nękać, również finansowo. To, że się będzie udzielało wywiadów i wygłaszało buńczuczne mowy, to kompletnie żadnego wrażenia na nich nie robi. Nie należy mieć złudzeń, że możemy się oprzeć na prawie, bo prawo UE już nie obowiązuje, przynajmniej w stosunku do niektórych krajów czy rządów.

Czy będzie jakaś inicjatywa EKR w związku z ostatnimi działaniami KE?

Oczywiście, że tak, tylko że my zawsze jesteśmy przegłosowani. Teraz PE kombinuje, żeby wprowadzić jakiś instrument międzyinstytucjonalny, w którym wszystkie instytucje zbiorczo działałyby przeciwko rządom nieprawomyślnym. Protestujemy przeciwko temu, mówiąc, że traktaty w tej sprawie przewidują procedurę art. 7 i tyle, nic więcej. Ale oni i tak to przegłosują, bo mają większość. To jest niebywała pogarda dla prawa. Od czasów komunizmu nie zetknąłem się z taką pogardą dla prawa, jaką widzę tutaj.

Źródło : Wpolityce.pl
not. as