Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Ryszard Legutko: obraz Polski w PE jest skrajnie nieprawdziwy

18 października 2021 r.
Udostępnij
Ryszard Legutko: obraz Polski w PE jest skrajnie nieprawdziwy

- Ignorancja - to jest mur, który nas otacza i dlatego wystąpienie premiera może doprowadzić do pewnego wyłomu. Myślę, że to, co pan premier powie, będzie później relacjonowane - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia europoseł PiS Ryszard Legutko. Jak przekonywał, "obraz Polski w PE jest skrajnie nieprawdziwy".  

Podczas wtorkowej sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu przewidziano wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego. - To, że premier przyjeżdża do Strasburga spowoduje, że jego słowa wyjdą poza obręb europarlamentu - ocenił w rozmowie z Programem 1 Polskiego Radia europoseł PiS Ryszard Legutko.

Gość "Sygnałów dnia" stwierdził, że PE to instytucja bardzo szczególna, bo posłowie "często znajdują się w stanie rozemocjonowanym,  porównywalnym  z amokiem". - To bardzo silna większość lewicowa, która działa z furią przeciw wszystkim przejawom tego, co może uchodzić za postawę konserwatywną. Dlatego wystarczy drobiazg, pstryknięcie palca, oni wpadają w swój stan i stąd kolejne debaty, groźby i inwektywy. Ostatnio zaczęli grozić Ursuli von der Leyen, że jak się nie pospieszy i nie zada Polsce jakichś razów finansowych, to oskarżą KE przed TSUE o opieszałość - podkreślił eurodeputowany. 

Rozmówca Katarzyny Gójskiej ocenił, że wtorkowa debata w Parlamencie Europejskim będzie "szczególna", bowiem weźmie w niej udział premier Mateusz Morawiecki. - Będzie to jedna z debat tzw. kluczowych. Najprawdopodobniej pojawi się tam Ursula von der Leyen, ktoś z aktualnej prezydencji, również być może przewodniczący Parlamentu Europejskiego (...) później będą wypowiadać się przewodniczący grup, w tym również mówiący te słowa, a potem będzie tzw. jazda - wyliczał polityk.

Ryszard Legutko wskazał, że udział premiera Polski w sesji w Strasburgu jest dobry, "bo sygnał wyjdzie poza Parlament". - Europarlament jest miejscem kompletnie hermetycznym, a słowa pana premiera powinny wyjść poza tę instytucję. Pamiętajmy, że obraz Polski jest skrajnie nieprawdziwy i zdeformowany przez media głównego nurtu, bo one powielają to, co u nas można przeczytać w "Gazecie Wyborczej". To tak, jakby jedyny dostęp informacyjny do Polski był poprzez "GW" - mówił. 

- Ignorancja - to jest mur, jaki nas otacza i dlatego wystąpienie premiera może doprowadzić do pewnego wyłomu. Myślę, że to, co pan premier powie, będzie później relacjonowane - stwierdził Ryszard Legutko.

Wtorkowa debata to reakcja na wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący wyższości konstytucji nad prawem unijnym. 7 października TK uznał za niekonstytucyjne przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę. Dotyczyło to między innymi kwestii badania legalności uchwał Krajowej Rady Sądownictwa oraz aktów prezydenta w sprawie powoływania sędziów. W ubiegłym tygodniu w związku z apelami o zorganizowanie debaty na temat sytuacji w Polsce premier Mateusz Morawiecki skierował do przewodniczącego Europarlamentu wniosek o udział w takiej debacie.

Audycja: "Sygnały dnia"
Prowadzący: Katarzyna Gójska
Źródło : Polskie Radio 24