Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Prof. Ryszard Legutko: prawica broni wolności

27 kwietnia 2019 r.
Udostępnij
Prof. Ryszard Legutko: prawica broni wolności

- Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie wolność istnieje. To dzięki temu, że prawica jest mocna. Tak naprawdę to prawica stoi dzisiaj w obronie wolności. Lewica wolność atakuje i ją odbiera, natomiast centrum pokornie milczy - mówił w Polskim Radiu 24 eurodeputowany PiS prof. Ryszard Legutko.

Na Middlebury College w stanie Vermont miał odbyć się wykład poprowadzony przez prof. Legutkę w związku z wydaniem w Stanach Zjednoczonych książki "The Demon in Democracy". Jednak władze uczelni wykład odwołały. Filozof i polityk został zaproszony przez działające na uniwersytecie Forum Alexandra Hamiltona. Część studentów zapowiedziała protesty, oskarżając polskiego naukowca i europarlamentarzystę m.in. o homofobię, ksenofobię i rasizm. Ostatecznie prof. Ryszard Legutko wygłosił wykład "Demon w demokracji: totalitarne pokusy w wolnych społeczeństwach". 

Zdaniem prof. Ryszarda Legutki przypadek Middlebury College nie jest odosobniony. - Szkoły wyższe są tym miejscem, gdzie wolność słowa w całym świecie zachodnim jest najbardziej zagrożona - powiedział gość Polskiego Radia 24. Zwrócił również uwagę, że przeciwko jego wykładowi protestowali studenci i pracownicy uczelni. - Oni są tacy delikatni i wrażliwi, wszystko ich dotyka. Z drugiej strony potrafią być brutalni. Wyzwiska oraz obrażanie niewygodnych wykładowców są tam na porządku dziennym. Dwa lata temu znany politolog został fizycznie zaatakowany. Charakterystyczne jest, że władze uczelni postanowiły ukarać 60 studentów, a tak naprawdę pogrożono im palcem, żadnego nie wyrzucono za atak fizyczny - zauważył filozof i polityk.

Prof. Ryszard Legutko podkreślił, że trzeba się temu przeciwstawiać. - Na razie takiej woli wśród większości profesorów nie ma. Oni ustępują. Oskarżani o niesłuszne poglądy polityczne natychmiast przepraszają i to w sposób upokarzający. Uczelnie to jednak miejsce, gdzie studenci się uczą, a nie przechodzą jakąś terapię. Panuje w tym względzie wyraźna asymetria. Nie można dać się terroryzować. To przypomina praktyki z heroicznego komunizmu, gdy ZMP-owcy zakrzykiwali i przerywali wykłady starych profesorów - tłumaczył eurodeputowany PiS.    

Jego zdaniem trzeba postawić wyraźną diagnozę i przypominać, że nie nie mamy do czynienia z izolowanymi przypadkami szlachetnego uniesienia. - Mamy ataki na wolność słowa i instytucje akademickie współczesnego świata. Trzeba stworzyć szeroki front przeciwdziałania, inaczej być nie może. Jeżeli profesorowie nadal będą ustępować, tchórzyć, odwoływać wykłady niewygodnych wykładowców, tolerować ekscesy ideologicznych chuliganów, to będzie jeszcze gorzej. Barbaria nie ustępuje, jeśli nie zostanie powstrzymana - przestrzegł gość Polskiego Radia 24. Dodał, że w Polsce pod tym względem jest lepiej. 

Więcej w nagraniu.

Gospodarzem audycji był Stanisław Janecki.

Data emisji: 26.04

Godzina emisji: 7.36

PR24