Ulf Poschardt, redaktor naczelny działu zagranicznego niemieckiego dziennika „Die Welt”, opublikował wczoraj felieton zatytułowany prowokacyjnie „Musimy porozmawiać, panie Duda”. Głównym tematem felietonu są emocje, które wywołują niemieckie media w Polsce.

Fakt, iż należące do niemieckich właścicieli media są w ostatnim czasie negatywnie odbierane w kraju, jest zdaniem redaktora spowodowany zachowaniem prezydenta Dudy.

Zdaniem Poschardta, Andrzej Duda uczestniczy w „tworzeniu nastrojów wobec Axela Springera, Welt i jego warszawskiego korespondenta”. Chodzi o Philippa Fritza, korespondenta „Die Welt”, który w tekście z końca czerwca, pisząc o wyborach prezydenckich w Polsce, podkreślał zalety Rafała Trzaskowskiego, a głównie fakt, że „może narzucić mniej konfrontacyjny ton w relacjach polskich władz z Niemcami, bo jest krytyczny w sprawie możliwych polskich żądań reparacyjnych wobec Niemiec”.

- Niegrzeczny to mało powiedziane - odparł prof. Legutko, pytany o apel naczelnego działu zagranicznego niemieckiego dziennika.

Wskazał, że „przejawia się w tym niezwykła arogancja”. - Spora część polityków w Niemczech ma stosunek protekcjonalny do Polski i Polaków. Zawsze przedstawiają się jako przyjaciele. To jakaś przypadłość. W Parlamencie Europejskim nieustannie się z tym spotykam - tłumaczył europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

- Trzeba pamiętać, że Niemcy są krajem, który ma jedną opinię. Musi być jedna narracja, którą akceptują główne partie, główne ośrodki medialne. Nie są przyzwyczajeni do tego, że może być inny punkt widzenia, niż ich własny. To kompletnie niepojęte

- podkreślił gość radiowej Jedynki.

Niemieckiemu dziennikarzowi odpowiedział rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. „Prosić o rozmowę to mogliście przed drukiem tego odrażającego, paskudnego, atakującego polskiego Prezydenta artykułu” - czytamy we wpisie.

źródło : Niezależna.pl