Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Prof. Legutko do Tuska i unijnego establishmentu: "Pamiętajcie, że was ostrzegałem"

4 lipca 2019 r.
Udostępnij
Prof. Legutko do Tuska i unijnego establishmentu:

Kiedy rozleje się mleko, pamiętajcie, że ja was ostrzegałem — powiedział prof. Ryszard Legutko w trakcie dyskusji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, kierując te słowa do Donalda Tuska i unijnego establishmentu.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zdawał sprawozdanie z ustaleń szczytu UE, na którym zdecydowano o obsadzie najwyższych stanowisk w Unii Europejskiej. W trakcie dyskusji głos zabierało wielu deputowanych. Mocne zdanie wyraził przedstawiciel Polski – prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS z frakcji EKR.

Taki najjaśniejszy wniosek z ostatniej Rady Europejskiej jest taki, że mechanizm spitzenkandidata jest już martwy i zapomniany, bardziej nawet niż skecze Monty Pythona. Nie żałuję. Spójrzmy na to, że w traktatach nie ma ani jednego zdania, które mówiłoby o wiodącym kandydacie. Ani zdania, ani słowa. Pan Timmermans nie był kandydatem obywateli Europy, ale kandydatem establishmentu lewicy. Dobrze, że zniknął - mam nadzieję, że nie wróci

— mówił prof. Legutko w Strasburgu, Wskazywał również, że Europa nie otwiera się politycznie na obywateli, a wręcz przeciwnie.

PE miał zawsze problemy z poszanowaniem zasad. Wczoraj mieliśmy żałosny spektakl, który pokazywał, jak większość ludzi zupełnie ignoruje zasady

— dodał, nawiązując najprawdopodobniej do odrzucenia kandydatury prof. Zdzisława Krasnodębskiego na stanowisko wiceprzewodniczącego PE, wbrew ustaleniom frakcyjnym.

Europoseł PiS i współprzewodniczący grupy EKR zwrócił się do Donalda Tuska.

Rada nie ma żadnego prawa, by informować, kto będzie wiceprzewodniczącym Komisji. To jest absolutnie naruszenie traktatu. Rada może nominować tylko przewodniczącego Komisji

— powiedział, mając na myśli przykład Fransa Timmermansa.

Ale jest dobra wiadomość. Silni mężowie Europy nie byli w stanie osiągnąć, co chcieli – narzucić swoje własne koncepcje innym państwom członkowskim, oczekując że wszyscy się na to grzecznie zgodzą. Tak się nie stało. Mam nadzieję, że z wyciągniecie z tego wnioski i zmienią się pewne zachowania i nie będzie już tak, że dwa czy trzy rządy i ich akolici mogą dyktować rozwiązania, a nawet nazwiska całemu kontynentowi

— podkreślał.

Martwi mnie to, że państwo chyba zupełnie nie wyciągają wniosków z tego, co się wydarzyło w trakcie wyborów; jesteście zdeterminowani i będziecie kontynuowali tę samą strategię, a zwiększa się liczba osób, która ją krytykują,a państwo są głusi i ślepi, nie słyszą tego, co oni mówią, a powinniście

— mówił prof. Legutko. Jak zaznaczył, konsekwencje będą dramatyczne.

Kiedy rozleje się mleko, pamiętajcie, że ja was ostrzegałem

— powiedział.