Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

List do szefa Parlamentu Europejskiego ws. słów Katariny Barley

21 października 2020 r.
Udostępnij
List do szefa Parlamentu Europejskiego ws. słów Katariny Barley

Szef frakcji EKR Ryszard Legutko (PiS) napisał kolejny list do szefa PE Davida Sassolego ws. wypowiedzi wiceprzewodniczącej PE Katariny Barley. Informuje w nim, że Barley nie przeprosiła ani nie wycofała się ze swych słów, dlatego zamierza on poruszyć sprawę na Konferencji Przewodniczących PE.

W liście, który widziała PAP, Legutko przypomina Sassolemu, że minęły już dwa tygodnie, odkąd poruszył kwestię uwag wiceprzewodniczącej Katariny Barley w liście do niego i na posiedzeniu Konferencji Przewodniczących. Jak podkreśla, od tego czasu nie dotarły do niego żadnego informacje o działaniach w tej spawie. "Nie zostałem też powiadomiony o przeprosinach za obraźliwe komentarze ze strony pani Barley ani o wycofaniu się z tych słów" - informuje polski europoseł.

"Gdy zaistniały okoliczności, które doprowadziły do wszczęcia postępowania na podstawie art. 21 (regulaminu PE - PAP) przeciwko wiceprzewodniczącemu (Parlamentu Europejskiego) Ryszardowi Czarneckiemu w 2018 r., sprawa została rozpatrzona bardzo szybko. Kwestia ta została poruszona na Konferencji Przewodniczących 18 stycznia tamtego roku, a po rozmowach z p. Czarneckim i p. (europosłanką Różą) Thun odbyło się głosowanie na kolejnym posiedzeniu Konferencji Przewodniczących w dniu 1 lutego" - przypomina w liście Legutko.

"Dlatego z przykrością informuję, że mam obowiązek poruszyć ten temat na posiedzeniu Konferencji Przewodniczących i zwrócić się o formalne głosowanie w sprawie wszczęcia postępowania przeciwko pani Barley na podstawie art. 21 Regulaminu" - podsumowuje w liście.

Konferencja Przewodniczących odbędzie się w PE w czwartek. Zrzesza ona szefów największych frakcji oraz przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

To drugi list, jaki delegacja PiS napisała do Sassolego w sprawie słów Barley dotyczących Polski i Węgier z wywiadu dla radia Deutschlandfunk. W liście z 5 października europosłowie PiS wskazywali, że doszło do złamania regulaminu PE, co uzasadnia jej odwołanie z funkcji.

Listy powstały w związku z wywiadem udzielonym 30 września radiu Deutschlandfunk przez Barley.

"W tym wywiadzie pani Barley, mówiąc w kontekście Polski i Węgier, powiedziała: +Wir muessen ihn aushungern finanziell+. Słowo +aushungern+, oznaczające +zagłodzić+, jest nie tylko niestosowne lub bezmyślne: jest to podżegająca i prowokacyjna zniewaga wobec dwóch narodów, które zostały wygłodzone w żywej pamięci. Określenie +finanziell+ nie może też umniejszyć szoku, z jakim jej oświadczenie spotkało się w Polsce, na Węgrzech i gdzie indziej" - napisali europosłowie w liście z 5 października.

Zaznaczyli też, że jak dotąd Barley odmówiła przeproszenia za to oświadczenie. "Cokolwiek myśli o rządach Polski i Węgier, kontekst jej uwag nie może usprawiedliwiać niewrażliwości i braku szacunku wobec dwóch narodów, które cierpiały przez większość XX wieku. Wszystkich posłów do Parlamentu Europejskiego obowiązują jego normy postępowania, w tym art. 10 ust. 1 Regulaminu, który stanowi, że +Postępowanie posłów charakteryzuje się wzajemnym szacunkiem i opiera się na wartościach i zasadach określonych w traktatach, a zwłaszcza w Karcie praw podstawowych. Posłowie szanują godność Parlamentu i nie szkodzą jego reputacji+" - zauważyli w liście.

Europosłowie napisali też, że są przekonani, iż uwagi Barley stanowią "poważne naruszenie zasad postępowania, które uzasadnia wcześniejsze zakończenie sprawowania urzędu na podstawie art. 21".

Art. 21 regulaminu PE mówi, że stanowiąc większością trzech piątych oddanych głosów reprezentujących co najmniej trzy grupy polityczne, Konferencja Przewodniczących może przedstawić Parlamentowi wniosek o odwołanie z funkcji przewodniczącego, wiceprzewodniczącego, kwestora, przewodniczącego lub wiceprzewodniczącego komisji, przewodniczącego lub wiceprzewodniczącego delegacji międzyparlamentarnej lub każdej innej osoby wybranej do sprawowania funkcji w Parlamencie, jeśli uzna, że poseł ten dopuścił się poważnego uchybienia. Parlament stanowi w sprawie tego wniosku większością dwóch trzecich oddanych głosów stanowiącą większość członków Parlamentu.

Z Brukseli Łukasz Osiński

Źródło : wnp.pl