Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Dymisja szefa MSZ w czasie kryzysu na Białorusi? Prof. Legutko uspokaja: Dyplomacja to dobrze naoliwiona maszyna

20 sierpnia 2020 r.
Udostępnij
Dymisja szefa MSZ w czasie kryzysu na Białorusi? Prof. Legutko uspokaja: Dyplomacja to dobrze naoliwiona maszyna

W polityce zagranicznej ważna jest maszyna, dobrze naoliwiona, która cały czas funkcjonuje i jest przewidywalna. Nie wytworzy się żadna luka, ponieważ stanowisko szefa MSZ obejmie nowy człowiek” — podkreślił w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS i współprzewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) w Parlamencie Europejskim.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Jacek Czaputowicz złożył dziś na ręce premiera rezygnację ze stanowiska ministra spraw zagranicznych - poinformowało PAP w czwartek biuro rzecznika prasowego MSZ. „Minister wcześniej stwierdził, że po wyborach prezydenckich jest dobry moment na zmianę na czele polskiej dyplomacji oraz wyraził przekonanie, że jego następca będzie kontynuował dotychczasową linię i sprzyjał dalszemu umocnieniu pozycji Polski na arenie międzynarodowej” - dodał resort.

Dymisję szefa MSZ skomentował dla portalu wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS i współprzewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) w Parlamencie Europejskim.

Jak przypomniał nasz rozmówca, premier zapowiadał „restrukturyzację” w rządzie, a sam prof. Jacek Czaputowicz zapowiadał od dawna, że zrezygnuje.

Prof. Jacek Czaputowicz był dobrym ministrem. Trzymał w swoich rękach ster polityki zagranicznej, dobrze współpracując z premierem i prezydentem. To była polityka konsekwentna, nie było ani żadnych wpadek, ani zawirowań

— podkreślił prof. Legutko.

Jakie są przyczyny tej rezygnacji? Prawdopodobnie już zmęczenie. To przecież praca ciężka, praktyczne 24 godziny na dobę. Premier miał pewnie czas, żeby znaleźć odpowiednie zastępstwo

— dodał.

Nic takiego się nie dzieje w rządzie, polityce polskiej i polityce zagranicznej, aby zmiana na stanowisku ministra miała przynieść jakąś zasadniczą zmianę, czy manewr, który zakłóciłby dotychczasowy tok prowadzenia dyplomacji

— mówił europoseł PiS.

Czy nie odbije się to jednak na polskiej dyplomacji i jej zadaniach związanych z poważnym kryzysem politycznym na Białorusi?

To prawda, że mamy kryzys na Białorusi. Jednak od dłuższego czasu żyjemy w sytuacji kryzysowej. Gdyby pan minister Czaputowicz miał czekać na zupełnie spokojny czas, to jeszcze z wiele lat musiałby piastować tę funkcję

— stwierdził prof. Legutko.

W polityce zagranicznej ważna jest maszyna, dobrze naoliwiona, która cały czas funkcjonuje i jest przewidywalna. Nie wytworzy się żadna luka, ponieważ stanowisko szefa MSZ obejmie nowy człowiek. Ta maszyna idzie mniej więcej w tym samym kierunku od dłuższego czasu

— podkreślił.

Myślę, że następca będzie równie dobry jak pan minister Czaputowicz

— dodał na koniec rozmówca portalu wPolityce.pl.

Not. ak