Nawrocki i Trump zmienią ONZ? Prof. Legutko: Od wielu dziesięcioleci ta organizacja była zdominowana przez lewicę

„ONZ to organizacja, której wpływ jest znikomy, a jeżeli jest, to niekoniecznie korzystny. Zresztą od wielu dziesięcioleci ta organizacja była zdominowana przez lewicę. Tam jeszcze Związek Sowiecki odgrywał wielką rolę, miał licznych zwolenników wśród państw członkowskich” – mówił w rozmowie z Telewizją wPolsce24 prof. Ryszard Legutko, były przewodniczący EKR, były europoseł PiS, były minister edukacji narodowej, filozof.

Prezydent Donald Trump i prezydent Karol Nawrocki wygłosili mocne przemówienia podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Profesor Ryszard Legutko został zapytany o to, czy jego zdaniem liderzy Polski i USA rozpoczną naprawę międzynarodowego ładu.

Naprawa międzynarodowego ładu to jest przedsięwzięcie, które jeśli do niego dojdzie, zajmie długi czas i oczywiście potrzebna jest większa ilość państw zainteresowanych taką zmianą. Czy znajdą się takie państwa? Mnie się to wydaje na razie dość wątpliwe

— przyznał.

Były minister ocenił, że oba te wystąpienia „pod pewnym względem dopełniały się”.

Donald Trump powiedział parę słów prawdy o Organizacji Narodów Zjednoczonych, że jest to w tej chwili niewiele warta organizacja

— wskazał.

To jest organizacja, której wpływ jest znikomy, a jeżeli jest, to niekoniecznie korzystny. Zresztą od wielu dziesięcioleci ta organizacja była zdominowana przez lewicę. Tam jeszcze Związek Sowiecki odgrywał wielką rolę, miał licznych zwolenników wśród państw członkowskich

— przypomniał.

Od tego czasu oczywiście sporo się zmieniło, ale w dalszym ciągu wpływ krajów zachodnich, a zwłaszcza tych sił w krajach zachodnich, które by chciały wprowadzić jakiś element zdrowego rozsądku i zaangażować ONZ w słuszne sprawy, ciągle jeszcze jest mały. Rosja ma potężne wpływy. Podejrzewam, że potężniejsze niż Ameryka

— ocenił.

Profesor Legutko zauważył, że prezydent Nawrocki w swoim wystąpieniu skupiał się na tym, co należy zrobić i definiował wyzwania.

Gość Telewizji wPolsce24 został zapytany także o to, kiedy świat zacznie słuchać tego, co na temat Rosji ma do powiedzenia Polska.

To jest niestety materia bardzo oporna

— wskazał.

Nie lekceważyłbym jednak słów. Te słowa, które padły, powinny być powtarzane - zarówno to, co mówił Donald Trump, jak i to, co mówił prezydent Nawrocki

— zaznaczył.

W tym kontekście przypomniał krytyczną ocenę ONZ wygłoszoną przez Donalda Trumpa i wystąpienie prezydenta Nawrockiego, w którym zwracał uwagę na konieczność ukarania zbrodniarzy – z przeszłości i obecnych.

To nie jest język, który często się w tych gremiach spotyka

— mówił.

Ci, których my nazywamy zbrodniarzami, którzy są zbrodniarzami, są często traktowani właśnie jako przyjaciele czy sojusznicy. Otóż te słowa, które padają i powinny padać, są czymś niezwykle ważnym, ponieważ one odkłamują ten obraz rzeczywistości

— zaznaczył.

Źródło: wPolsce24

Podziel się swoją opinią

Zapisz się do newslettera

Dołącz do naszej społeczności, aby być jednym z pierwszych informowanych o moich inicjatywach, projektach i działaniach w Parlamencie Europejskim - zapisz się teraz do newslettera!