Żyjemy w świecie nie tyle wykorzenionym, co wręcz wykarczowanym, bez szczególnych związków z przeszłością czy nawet zachodnią tradycją, oddani nowym technologiom i rozrywkom, z których czerpiemy motywację do życia oraz treść naszych myśli i pragnień”. To jedna z wielu gorzkich obserwacji prof. Ryszarda Legutki, filozofa, który zakończył swoją 20-letnią przygodę z polityką. Były już senator, minister i współprzewodniczący partii europejskich konserwatystów napisał właśnie książkę pod tytułem „Rekapitulacja”. To nie jest autobiografia, choć sporo w niej bardzo osobistych zwierzeń. Nie ma tu zbyt wielu politycznych niedyskrecji, choć dowiadujemy się, że profesor miał także propozycję kierowania polską polityką zagraniczną w randze wicepremiera. Jest za to pozbawiona kurtuazji, bezlitosna ocena III RP oraz instytucji europejskich. Tyle że sformułowana z perspektywy intelektualisty, człowieka głęboko osadzonego w chrześcijańskiej cywilizacji i polskiej kulturze. To wyjątkowa perspektywa także dlatego, że Ryszard Legutko, kawaler orderu Orła Białego, anglista recytujący z pamięci całe księgi „Pana Tadeusza”, jest jednocześnie tłumaczem, komentatorem dzieł Platona.
Źródło: Gość Niedzielny

