Tożsamość otyłości

Tożsamość otyłości

Marcin Rafałowicz 01-12-2009, Rzeczpospolita

 

Rz: W USA osoby otyłe poczuły się dyskryminowane i zorganizują marsz na wzór demonstracji homoseksualistów. Kto następny będzie się bronił przed dyskryminacją? Ludzie niscy? Może wysocy?

- Ryszard Legutko: Wszystko na to wskazuje, że teraz ich kolej. Panuje taka atmosfera, że samozwańczy lider albo grupa ideologiczna może stworzyć ruch, który będzie walczył o przywileje i odszkodowania dla coraz bardziej absurdalnych grup. Wyobrażam sobie, że niedługo Parlament Europejski, w którym zasiadam, będzie przyjmował specjalną rezolucję, biorąc w obronę osoby otyłe, chcąc je chronić przed dyskryminacją. Aktywiści środowiska homoseksualistów stworzyli pojęcie tożsamości homoseksualnej. Może z otyłością będzie podobnie.
Otyłość stanie się ważnym elementem tożsamości?
- Waga ciała nie jest podstawowym składnikiem tożsamości, ale nie zdziwię się, jeśli na uniwersytetach powstaną kierunki badające tożsamość otyłości... Mam jednak nadzieję, że świat jeszcze nie zwariował i nie każda osoba mająca problemy z nadwagą będzie dołączała do tego ruchu.
A może jest to pragnienie pokazania, że jest się wyjątkowym?
- Często osoby niereprezentujące sobą zbyt wiele starają się w jakiś sposób wyróżnić. Znajdujemy sobie różne podpórki mające nam w tym pomóc. Ktoś będzie naśladował sposób bycia gwiazdy telewizyjnej, a ktoś inny – na przykład jakaś pani będąca pracownikiem naukowym, której prace nie są czytane – stwierdzi, że jest feministką i walczy o prawa kobiet.

http://www.rp.pl/artykul/399646.html