Duch inżyniera Mamonia nad polską kulturą

Duch inżyniera Mamonia nad polską kulturą

Jarosław Stróżyk 25-09-2009, Rzeczpospolita

 

- Nad sztuką unosi się duch inżyniera Mamonia, który sprawia,

że dziś akceptuje się tylko to, co już jest znane albo wypływa z głównego nurtu

- mówi Ryszard Legutko, filozof, europoseł PiS

 
Rz: Na Kongresie Kultury Polskiej w bardzo ostrych słowach skrytykował pan wczoraj zaangażowanie artystów w politykę.
- Ryszard Legutko: Głównym problemem jest to, że artyści zaczynają coraz częściej myśleć politycznie. Kultura staje się coraz bardziej rozpolitykowana. Wszystkie konflikty, które istnieją w świecie polityki, natychmiast przenoszą się do sztuki i tę prawdziwą sztukę zabijają.
Ale twórcy od zawsze angażowali się w politykę. Były protesty przeciwko wojnie w Wietnamie i spory światopoglądowe...
- Jeżeli ktoś chce się zająć kształtowaniem sfery politycznej, to niech się zapisze do partii politycznej, a sztuki do tego nie miesza. Niestety, artyści, profesorowie sztuki, zamiast tworzyć wybitne ponadczasowe dzieła, odczuwają potrzebę służenia jakiejś sprawie, walczą o prawa homoseksualistów czy o aborcję. Niech mi ktoś wytłumaczy, co to ma wspólnego z wysoką kulturą?
Może taka jest właśnie kultura XXI wieku? Politycznie i społecznie zaangażowana.
- Niestety. Kiedyś sztuka miała utrwalać socjalizm, teraz jest na służbie liberalnej demokracji. Twórcy uważają, że ich obowiązkiem jest utrwalać liberalny światopogląd, a każdy, kto myśli inaczej, jest skazany na marginalizację. Nad sztuką unosi się duch inżyniera Mamonia, który sprawia, że dziś akceptuje się tylko to, co już jest znane albo wypływa z głównego nurtu. Chociaż przecież nie ma sztuki socjalistycznej czy liberalno-demokratycznej. Jest tylko sztuka dobra albo zła.
- rozmawiał Jarosław Stróżyk

http://www.rp.pl/artykul/368405.html