Aktualności

Ryszard Legutko dla portalu "Wpolityce.pl"

22 czerwca 2018 r.

Polska powinna twardo prezentować swoje stanowisko. Komisja Europejska nie grała z nami fair od początku

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS.

wPolityce.pl: Państwa Grupy Wyszehradzkiej nie pojawią się na nieformalnym szczycie Unii Europejskiej. Panie profesorze, czy to dobra decyzja?

Prof. Ryszard Legutko: Bardzo dobrze, że Grupa Wyszehradzka nie weźmie udziału w nieformalnym szczycie UE. To dobitne podkreślenie wspólnego stanowiska Grupy Wyszehradzkiej. Na szczycie może być dalsze grillowanie niepokornych. Grupa Wyszehradzka jako grupa państwa opornych byłaby celem dodatkowych nacisków. Mogłoby dojść do wyłuskania któregoś państwa z tej grupy. Niemcy znają się na tych sprawach. Ważny jest pokaz stabilności, jedności i stabilności Grupy Wyszehradzkiej. Angela Merkel ma duże kłopoty wewnętrzne, znalazła się w trudnej sytuacji politycznej.

Szef CSU postawił jej swoiste ultimatum, żeby rozwiązała sprawę imigracji.

Teraz w desperacji będzie szukać różnych instrumentów europejskich, żeby poprawić swoje notowania.

Czy kanclerz Angela Merkel zmienia politykę wobec imigrantów? Dwa tygodnie temu powiedziała, że płot na granicy węgierskiej chroni całą Unię Europejską?

Na razie nie ma faktów pokazujących, że polityka imigracyjna kanclerz się zmienia. Tak wiele się zdarzyło, że trudno będzie ten proces odwrócić. Merkel jest w trudniej sytuacji. Wiele zainwestowała ze swojego kapitału politycznego w politykę imigracyjną. Teraz są na nią naciski ze strony społeczeństwa i ze strony jej koalicjanta, aby zmieniła swoją politykę imigracyjną. Proszę jednak pamiętać, że Merkel wzięła na siebie ciężar prowadzenia polityki otwartych granic wobec imigrantów w Europie. Skłoniła rozmaite instytucje europejskie ją w tym popierały. Sytuacja nie jest łatwa również z psychologicznego punktu widzenia.

Wielokrotnie podkreślał pan, że dopóki nie dojdzie do porozumienia Polski z Komisją Europejską to nie uwierzy pan w zakończenie sporu. Obserwując to co się dzieje miał pan całkowitą rację.

Obserwuję ich z bliska, więc nie ulegam żadnym naiwnym złudzeniom. Kadencja obecnej Komisji Europejskiej zakończy się wiosną, wszyscy myślą już o majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Mam nadzieję, że wtedy zmieni się architektura polityczna w Europie. Debata o Polsce w Parlamencie Europejskim była nieprzyjemna. W przyszłym tygodniu komisje w  Parlamencie Europejskim będą podejmowały sprawę związku budżetu z praworządnością. Przyszłość polityczna Timmermansa zależy od jego nieugiętości w sprawach Polski. Pojawiają się pewne sygnały po jego wizycie w Warszawie, że spór może się zakończyć. Jednak w rzeczywistości nic się nie zmienia. Mogę powtórzyć to, co mówiłem wcześniej – obecnie przy tym układzie politycznym i przy tym nastawieniu ludzi kierujących Komisją Europejską nie widzę szans na porozumienie. Nie widzę również żadnych szans na ustępstwa ze strony Komisji Europejskiej.

Jak Polska powinna zachowywać się w procesie dialogu z Komisją Europejską?

Polska powinna twardo prezentować swoje stanowisko. Komisja Europejska nie grała z nami fair od początku.

Rozmawiał Tomasz Plaskota