Aktualności

Ryszard Legutko dla portalu "Wpolityce.pl"

26 kwietnia 2018 r.

Cieszy mnie jednak to, że wypowiedział się w tej sprawie przewodniczący PE, bo funkcja, którą sprawuje, obliguje do trzymania lewackiej linii, typowej dla UE. Dobrze, że pan przewodniczący Tajani wyłamał się z tego i z uznaniem trzeba to odnotować. Pamiętajmy, że tego typu głosy zarówno w UE, jak i w zachodniej części naszego kontynentu, nie są reprezentatywne

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS.

wPolityce.pl: KE powinna zająć się sprawą Alfiego Evansa? Oczekuje tego wicepremier Beata Szydło.

Prof. Ryszard Legutko: Nie wierzę w to, że KE zareaguje, bo ta raczej ideowo jest po stronie sędziego z Wielkiej Brytanii. I cała moralna wykładnia KE idzie w tym kierunku. Cieszy mnie jednak to, że wypowiedział się w tej sprawie przewodniczący PE, bo funkcja, którą sprawuje, obliguje do trzymania lewackiej linii, typowej dla UE. Dobrze, że pan przewodniczący Tajani wyłamał się z tego i z uznaniem trzeba to odnotować. Pamiętajmy, że tego typu głosy zarówno w UE, jak i w zachodniej części naszego kontynentu, nie są reprezentatywne.

Pokazał to także spór o krzyże w Bawarii?

Tak. To są gdzieś takie enklawy, pojedynczy politycy i dobrze, że sprawa Alfiego to uruchomiła. Ale pamiętajmy, że to jest raczej mniejszość i to dość wyraźna. Polska na tym tle odstaje, bo w niej pozostała jeszcze na szczęście ta wrażliwość.

Którą docenili rodzice Alfiego. Podziękowali za wsparcie polskiego prezydenta i  społeczeństwa, które -jak zauważył ojciec chłopca - jest dla nich szczególnie ważne.

Tak, bo zachowanie sędziów i tamtejszej biurokracji jest niebywałe. Kojarzy się to z czymś najgorszym, właściwie jest to eugenika. Bo kto nie spełnia warunków, ten nie zasługuje na to, żeby żyć. A rodzice nie mają w tej kwestii nic do powiedzenia, bo tutaj państwo podejmuje decyzje, niezależnie od ich woli.

Jest szansa, by w UE odbyła się szeroka debata nad rzeczywistymi wartościami, na których powinna oprzeć się współczesna Europa?

Nie, bo UE i wiele innych krajów podjęło już decyzję aksjologiczną w tym względzie. Dla nich nowa religią są prawa człowieka w tej wersji, która teraz obwiązuje. Chodzi o prawa reprodukcyjne i to wszystko, co się tym wiąże. Sprowadza się to do tego, że to wszystko, co wiąże się z narodzinami, życiem a  coraz bardziej również i ze śmiercią jest wyjęte spod ochrony. Niedawno mieliśmy w PE występ jednego z komisarzy Rady Europy odpowiedzialnego za prawa człowieka. Mówił, że prawa reprodukcyjne i prawo do aborcji są ograniczane w niektórych krajach i to jest złe, bo trzeba działać na rzecz tego, by aborcja była wszędzie dostępna. Dostał owacje na stojąco, również ze strony przedstawicieli zachodnioeuropejskiej chadecji. Manfred Webber, przewodniczący frakcji EPL i przedstawiciel CSU, który pochodzi z Bawarii, gdzie toczy się debata na temat krzyży, jako pierwszy wstał i bił brawo. Tylko niektórzy się temu sprzeciwiają, to są grupy, jednostki, czy pewne środowiska, natomiast cały ten establishment, większość elit, różne instytucje wyznają tę świecką religię.

To pokazuje poważny kryzys duchowy Europy?

Tak, ale to nie jest jedynie kryzys Europy, lecz szerzej świata zachodniego, bo dotyczy także Ameryki, Kanady, Australii, czy Nowej Zelandii. Nastąpiło całkowite odejście od chrześcijaństwa, a nawet od metafizyki greckiej i od koncepcji prawa rzymskiego. Zostało to wszystko wchłonięte przez liberalizm ze świecką religią praw ludzkich, która konstruuje dziwne relacje między ludźmi. To znaczy małżeństwa, które nie są  małżeństwami, czy macierzyństwo, które nie jest macierzyństwem, itp. Jest to w dużej części podyktowane wygodą. Jedna z polskich celebrytek wprost poddziadziała, że dokonała aborcji, bo miała tylko dwa pokoje z kuchnią. Ale to jest także poczucie i chęć prowadzenia ideologicznej krucjaty. Dlatego odbiera się ludziom dzieci i podejmuje decyzje bez zgody rodziców. Widać, że ten szalony sędzia z Wielkiej Brytanii ma poczucie takiej misji, on to robi z oddaniem. Bardzo mnie martwi ten świecki zelotyzm, który jest wymierzony w  tradycję i tożsamość europejską.

Rozmawiał Piotr Czartoryski- Sziler